Forum » Forum zespołu Amaryllis » Koncerty » Rockarena 2007 | |
| Autor | Wiadomość |
|
MeeHow dołączył/a: 2007-02-08 postów: 4 |
Wysłany: 2007-02-25 15:06Rockarena 2007 Ależ was było miło zobaczyć na tej scenie! Koncercik jak najbardziej udany, wreszcie z konkretnym profesjonalnym nagłośnieniem (choć Izrael mógł w pewnym momencie mieć co do tego wątpliwości |
|
Koala dołączył/a: 2007-02-25 postów: 7 skąd: Poznań |
Wysłany: 2007-02-25 17:33 Przed pojsciem na RockArene nie mialem pojecia co to za tajemniczy Amaryllis, nieslyszalem nawet niestety koncertu od poczatku, czego bardzo zaluje, jak i tego ze nie slyszalem o Was wczesniej Swietna muzyka, az bylo mi zal kapeli, dlatego ze bylo tak malo ludzi, bo zaslugiwali na duzo wiecej |
|
MeeHow dołączył/a: 2007-02-08 postów: 4 |
Wysłany: 2007-02-25 22:30 Ale co by tu zrobić żeby włożyć przysłowiowy "kij w mrowisko"? Wtedy jest jakby więcej odpowiedzi... A może kwestia wokalu? Jak dla mnie bomba, choć z początku ciężko mi było połączyć delikatny głos Ewy z cięższym brzmieniem gitar, ale może to trzeba po prostu jakoś przetrawić? Mnie udało się to w miarę szybko i teraz wokal jest dla mnie integralną częścią Amaryllis i bardzo ubogaca tą muzykę. Poruszyłem ten wątek dlatego że większość mieszanych opinii, które słyszałem na rockarenie, dotyczyło właśnie wokalu. Jestem ciekaw co wy o tym myślicie... |
|
Marek administrator
dołączył/a: 2006-11-14 postów: 20 skąd: Poznań |
Wysłany: 2007-02-25 23:18 Dziękuję za wszystkie komentarze! Czasami wydaje się to podejrzane, że opinie na naszym forum są tylko pozytywne Co do wokolu Ewy i jej roli w Amaryllis. Taki sposób śpiewania (w stylu dawnym) w towarzystwie ciężkich riffów gitarowych jest początkowym i istotowym założeniem naszej muzyki... synteza współczesnego rocka z muzyką dawną zakłada, że każdy z tych stylów zachowuje swój charakter i odrębność. Dla kogoś wychowanego na takich kapelach rockowych jak Perfect, TSA itp. delikatny sposób śpiewania Ewy z ciężką muzą może wydać się "niewystarczający", "czegoś tu brakuje"... estetyka rockowej chrypy, czy wręcz krzyku byłaby mile widziana. Przy takim spojrzeniu widzę tylko dwa wyjścia: 1. wyjście dla zatwradziałych zwolenników rocka klasycznego - nie słuchać Amaryllis ( bo Ewa na pewno nigdy ne będzie śpiewać drapieżnie) 2. wyjście dla eksperymentatorów rocka współczesnego - "nauczyć się" słuchać Amaryllis ze zrozumieniem... nabrać swoistej wrażliwości i świadomości, że delikatność vocalu i lutni w połączeniu z ciezkim graniem daje niepowtarzalną i jedyną miksturę, która jest istotą tej muzyki. Albo się to podoba, albo nie... |
|
Koala dołączył/a: 2007-02-25 postów: 7 skąd: Poznań |
Wysłany: 2007-02-26 06:13 Dokladnie. Ja spotkalem sie jedynie z dwiema opcjami. Albo komus calosc sie bardzo podobala; albo sie nie podobala, bo wokal nie pasowal... Ale mi pasuje A co do tego, ze sa wylacznie pozytywne opinie to jest to chyba logiczne, jak sie komus nie podobalo, to nie wchodzi na strone i sie nie rejestruje ![]() |
|
Broda administrator
dołączył/a: 2006-10-01 postów: 18 skąd: Zielona Góra |
Wysłany: 2007-02-26 07:37 Marek napisał/a: [...] zaznaczam, że negatywnych nie usuwamy!!! Jak to Marek, nic wcześniej nie mówiłeś, czyli mam już nie usuwać złośliwych komentarzy? ![]() Oczywiście żartuję. Ja nie wyobrażam sobie Amaryllis bez głosu Ewy. Dla mnie to jak dwie kapele w jednym: w jednej chwili cała kapela gra wspaniałego progresywnego rocka a w drugiej właśnie głos Ewy przenosi mnie w nieco inne czasy i zdecydowanie uspokaja. A najważniejsze, że nie widać gdzie to wszystko sie łączy, po prostu zlewa sie w jedną całość i wzajemnie dopełnia. Poza tym głos Ewy to jak wisienka na torcie, to jak miętowy opłatek w skeczu Monty Pythona o grubasie, jak gwizdek w czajniku, jak czubek góry lodowej. Nie musi być ostry, agresywny, krzykliwy, ale pokazuje, że delikatność przebija się przez ostre riffy swoją konsekwencją a prawdziwe źródło mocy jest gdzieś indziej. Tyle o mnie. P.s. Fajne słówko to "indziej". |
|
sabi dołączył/a: 2007-02-25 postów: 1 |
Wysłany: 2007-02-26 13:11nieźle Witam! Naprawdę super było was zobaczyć na dużej scenie.... to miejsce zdecydowanie dla was. Nagłośnienie, światła stworzyły atmosferę, która dodatkowo podniosła wartość waszej muzyki. Cóż, nie będę czarować, trzeba się przyzwyczaić faktycznie dla wokalu Ewy w rytm rocka, ale....... nie jest znowu to takie trudne. Pomaga zrozumienie przesłania waszej muzyki, której naprawdę extra się słucha. Rock, który tchnie pokojem........ to jest coś!!! Mam nadzieję, że będziecie dalej się twórczo i owocnie rozwijać i jeszcz nie raz będzie można was zobaczyć na duuuuużej scenie. To z pewnością pomoże wam też przełamać barierę kontaktu z publicznością...... bo troszkę mi tego brakowało.... |
|
disgerith dołączył/a: 2007-03-02 postów: 1 |
Wysłany: 2007-03-02 14:55zachwyt! Podobnie jak wspomniano wyżej.. ja także nigdy wcześniej nie słyszałam o Amaryllis, a wzmianka o supporcie - niespodziance niezbyt mnie ekscytowała... tymczasem, kiedy zaczęliście grać początkowy utwór instrumentalny... jak to ktoś kiedyś powiedział, "spadły mi buty"! Niesamowite... polski zespół, w dodatku grający razem zaledwie od roku, a utwór na miarę najlepszych momentów Dream Theater!!! oczywiście, jest to komplement.. a kiedy wyszła wokalistka, zrobiło się cudownie, rockowo, magicznie i stylowo. SŁuchałam Was z trybun, będąc na rockarenie z mamą, nie mogąc jednak oderwać wzroku. W przerwie od razu pobiegłam po singiel |
|
gumiś
dołączył/a: 2007-02-27 postów: 4 skąd: Poznań |
Wysłany: 2007-03-02 17:05 Witam |
|
Piotr administrator dołączył/a: 2006-11-09 postów: 3 |
Wysłany: 2007-03-04 23:54Foty z Rockarena 2007 Zachęcam do wejścia na stronę internetową, gdzie można zobaczyć fotoreportaż z ROCKARENA 2007. Podaję link do strony: http://www.koncert.net.pl/index.php?id=16&kgal=98 |
Forum » Forum zespołu Amaryllis » Koncerty » Rockarena 2007 | |