Forum » Forum zespołu Amaryllis » Koncerty » SONG OF SONGS 2008 | |
| Autor | Wiadomość |
|
Marek administrator
dołączył/a: 2006-11-14 postów: 20 skąd: Poznań |
Wysłany: 2008-06-30 14:41SONG OF SONGS 2008 Jakieś wrażenia z S.O.S-a 2008? Mile widziane pozytywne ![]() |
|
gosai
dołączył/a: 2008-06-30 postów: 1 |
Wysłany: 2008-06-30 15:25 mi się bardzo podobało pierwszy raz Was słyszałam, ale oczarowaliście mnie swoim brzmieniem i formą przekazu. |
|
Pascha2000 dołączył/a: 2008-06-30 postów: 1 |
Wysłany: 2008-06-30 21:16 czesc słyszałem was w tym roku i musze powiedziec ze jestem pod wielkim wrazeniem...co rok jestem na sos ale jakos rok tremu umknęliscie mi pewnie dlatego ze ta mała scena została schowana za mur zamku ![]() koncert oceniam na 5+ jedno pytanko czy Ewa umie łacinę? pytam wyłącznie z ciekawości ![]() pozdrawiam |
|
V dołączył/a: 2007-07-19 postów: 13 skąd: Toruń |
Wysłany: 2008-06-30 22:36 to było moje drugie spotkanie z Amaryllis na żywo: różnica czasu: półtora roku (czyli mgnienie oka) miasto: w obu przypadkach Toruń okoliczności: za pierwszym razem był to kameralny koncert na małej scenie Od Nowy, teraz okazały festiwal w plenerze... nasuwające się wnioski utwierdzają moje optymistyczne spojrzenie na przyszłość zespołu a jeśli chodzi o wrażenia, to muszę się na początek przyznać, że zaabsorbowana nowym aparatem fotograficznym słuchałam trochę jednym uchem, dlatego moje spostrzeżenia będą trochę przez pryzmat obiektywu: Ewa snuła się po scenie jak delikatny motyl... patrząc na zdjęcia doszłam do wniosku, że choć łacina jest sporym wyzwanie dla odbiorców, to wiele wyjaśniają gesty. Ten nastrój, pojawiający się na twarzy wyraz niepokoju, odrobina teatralności... tworzą nieodzowną aurę tajemniczości... a z drugiej strony żywioł gitar i bębnów, nieokrzesana energia, która kolejny raz mnie powaliła... a tu już subtelnie wtrąca się lutnia podsumowując: bardzo miło było znów was usłyszeć i zobaczyć i jeszcze muszę dodać, że zbyt szybko upłynęła ta godzinka PS:jak już wspominałam napstrykałam trochę fotek, więc jak tylko ktoś wyrazi wolę obejrzenia to chętnie się nimi podzielę |
|
Marek administrator
dołączył/a: 2006-11-14 postów: 20 skąd: Poznań |
Wysłany: 2008-06-30 22:47fotografów było wielu ale żaden przy Jankielu... Dzięki wszystkim za dotychczasowe wpisy. Nawet nie wiecie jakie to dla nas, zespołu jest ważne, że nie gramy do szarej, betonowej ściany tylko do żywych, odczuwających, wrażliwych istot ... zawsze podświadomie wyczekujemy Waszej reakcji. Tej na scenie i tej po koncercie. Ja trochę byłem zszokowany, że klepisko rockowe... że tak sobie pozwolę nazwać urokliwe klepisko s.o.s. zamieni się w para-salę filharmonii... ludzie stali, patrzyli i mam nadzieję - słuchali... nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że są w pewnym szoku, ale nie w takim, że jest to tak genialne iż zabrakło im oddechu - tylko w takim, że nie wiedzieli jak tego słuchać, jak do tego się ruszać... i w ogóle jak do tego się odnieść. Miałem wrażenie, że dla niektórych było to dość trudne doświadczenie wzrokowo-słuchowe. Coś im się podobało, ale jeszcze dokładnie nie wiedzieli co... coś im się nie podobało, ale też jeszcze nie wiedzieli co.... ogólnie Wasze miny były takie jakbyście zobaczyli hipopotama w paski recytującego przy świecach swoje dziwne "hipopotamowe" wiersze. |
|
V dołączył/a: 2007-07-19 postów: 13 skąd: Toruń |
Wysłany: 2008-06-30 22:57 a poza tym to rozdawanie singli takie sympatyczne było... i sprytne a jakie wrażenia odnieśli artyści? |
|
Marek administrator
dołączył/a: 2006-11-14 postów: 20 skąd: Poznań |
Wysłany: 2008-06-30 22:59FOTKI Z KONCERTU Tak mi na myśl przyszło teraz... i chyba to jest fajny pomysł, którego nigdzie jeszcze wcześniej nie widziałem. Może ktokolwiek był ina tym przykładowym koncercie w Toruniu i robił fotki. Niech wybierze kilka, czy kilkanaście najlepszych fotek i wyśle na mój adres. Jedno czy dwa najbardziej interesujące zdjęcia umieścimy w galerii koncerty. Podpiszemy nazwiskiem autora... myślę, że to ciekawy pomysł. A Wy co o tym myślicie? p.s. Droga V! Wysyłaj zdjęcia! |
|
V dołączył/a: 2007-07-19 postów: 13 skąd: Toruń |
Wysłany: 2008-07-02 15:14 Do ludzkich reakcji radzę podchodzić z dystansem. Nasz odbiór drugiego człowieka zawsze jest interpretacją. Byłam raz na koncercie, gdzie zespół (co prawda po półtorej godziny solidnego grania, ale normalnie pograliby jeszcze trochę) nagle się zwinął bo uznali, że nie ma odbioru. Zasłuchana do tej pory publiczność była tak zaskoczona, że nawet nie rozległy się oklaski. Spodziewaliśmy się, że zespół jeszcze wróci, albo co? Totalna konsternacja. Później przeczytałam na forum wypowiedź wokalisty, że publiczność była zimna. Nie dziwię mu się, pewnie stojąc na jego miejscu odniosłabym podobne wrażenie, ale równocześnie zrobiło mi się straszliwie przykro, bo ja tamtego wieczoru siedziałam oczarowana. Przeżywałam muzykę nie na zewnątrz, ale wewnętrznie. To było jedno wielkie nieporozumienie. A zdjęcia przyślę jak nie dziś, to za tydzień |
|
Broda administrator
dołączył/a: 2006-10-01 postów: 18 skąd: Zielona Góra |
Wysłany: 2008-07-03 03:08 V napisał/a: mam tylko problem jak się do tej muzyki poruszać Ano właśnie. Człowiek już tak ma, że jak go jakieś piękno trąca w uszy to mu ciało skacze. Tylko, że Amaryllis to częste zmiany rytmu, pauzy i jak się nie zna utworu na wylot to nie wiadomo co zrobić z ciałem - tu uwaga - aby dobrze to wszystko wyglądało. Ale tak sobie myślę, że może kiedyś zgaszę światło, włączę muzę i będę się gibał tak jak będę czuł. Tak jak modlitwa językami wydawać się może niezrozumiałym bełkotem tak może taniec do muzyki Amaryllis będzie dopiero prawdziwym, szczerym tańcem. Tańcem wypływającym z potrzeby serca a nie po trosze z potrzeby wyładowania własnych emocji a po trosze z potrzeby zaspokojenia wrażeń estetycznych obserwujących nas ukradkiem pięknych kobiet ![]() |
|
ashlley dołączył/a: 2007-07-03 postów: 1 skąd: Toruń |
Wysłany: 2008-07-15 09:12:) Drogi Marku, jako że dopiero przeczytałam tamtą skrzynkę piszę dopiero teraz. A więc koncert! To było inspirujące doświadczenie, szczególnie widziałam to po Mariuszu, który jako że buja w nieco innych klimatach był najlepszym punktem obserwacji. Jeśli już jemu się podobało, to znaczy że było dobrze Dla mnie osobiście to było niesamowite, szczególnie ( i tu miłe zaskoczenie) że Ewa wystąpiła w sukni z "Abyssus", a była ona doskonale dopasowana bo nawet Mariusz ( nieoglądając klipu) powiedział: Patrz, wygląda jak motylek. Jeśli chodzi o moje wrażenia koncertowe to były szczególne. Wasza muzyka wśród murów tego średniowiecznego zamku wprowadzała w dziwny, o wiele wyrazniejszy nastrój "dawności"... Ode mnie i Mariusza za koncert 6! P.S. No i drugie 6 za "pokoncercie" zawodnicy ![]() |
|
aule83
dołączył/a: 2008-07-27 postów: 1 skąd: Warszawa |
Wysłany: 2008-07-27 01:19Po koncercie na SoS No ja mam inne zdanie. Niedawno byłem na koncercie braci Cavalera w Stodole, przed nimi grał taki support, bardzo ostro zmieniali rytm, nie nadążałem. Natomiast na Amaryllis odpłynąłem, poszalałem, ale delikatnie, bo czułem się odosobniony :P. Muzyka była bardzo rozbudowana ale wszystko ze sobą pięknie współgrało-czułem kiedy zwalniacie kiedy pauza (ta duża pauza w drugim utworze (chyba) - mega. Czekam na to coś co zapowiada trailer, bo to jest na prawdę piękna muzyka i rzeczywiście z czadem, takim energicznym. Ale słodzę! Pora kończyć. Pz |
Forum » Forum zespołu Amaryllis » Koncerty » SONG OF SONGS 2008 | |